POV Cassii
Podróż na czterech łapach byłaby szybsza, ale nie mam nic przeciwko spędzeniu dodatkowego czasu z Voktorem. Prawdę mówiąc, miło jest na chwilę zwolnić. Przez większość drogi przez stan podróżujemy autostopem, zatrzymując się tylko na krótko na jedzenie, i przed zachodem słońca docieramy do hotelu na granicy. Voktor, jak się okazuje, wciąż ma dostęp do fortuny ojca, którą może przejąć po






