Punkt widzenia Cypriana
Nie mówiliśmy nic, po prostu na nią patrzyliśmy. A kiedy zdała sobie sprawę, że jej słowa nie odnoszą skutku, zmieniła front. W jednej chwili jej słowa były ostre jak brzytwa, gotowe przeciąć kamień, a w następnej uśmiechała się tak łagodnie.
— Spójrzcie, chłopcy — powiedziała głosem nasyconym tym znajomym, wyćwiczonym ciepłem. — Nie chcę, żebyście mnie źle zrozumieli. Wszy






