– Na jej klatkę piersiową.
– Aaaaaaaaa! – Seraphina krzyknęła ponownie. Jej gardło rwało tak boleśnie, że czuła, jakby miało zaraz zacząć krwawić. Nie wiedziała, ile czasu już minęło. Czy to było pół godziny, godzina, czy może dwie godziny, odkąd Caroline nakazywała czarownicom ranić ją i torturować?
Za każdym razem, gdy Caroline kazała wiedźmom przypalić nowe miejsce na jej ciele, Seraphina krzyc






