– Czy coś jest nie tak? – Lucien wszedł do głównego salonu, zanim podwładny zdążył cokolwiek powiedzieć Silasowi.
Silas spojrzał na mężczyznę i zamruczał pod nosem.
– Pytałem właśnie twojego podwładnego, co mogło być na tyle ważne, że wasz król musiał porzucić tak ważne spotkanie – powiedział bezwstydnie Silas, ani trochę nie bojąc się własnych słów ani prowokacji.
Właściwie to, co nie podziałało






