Evelina
— Nie — szepnęłam, potrząsając testem, jakby to mogło zmienić wynik. — Nie, nie, nie.
Przecież użyliśmy zabezpieczenia. Prawda? Tamta noc była zamglona przez whisky i namiętność, ale byłam niemal pewna...
„Niemal” to za mało, jeśli chodzi o antykoncepcję.
Opadłam na podłogę, chowając twarz w dłoniach. Dziecko. Dziecko Alarica Sterlinga.
— Evelino? — zawołała mama z salonu. — Wszystko tam u






