Alaric
Evelina natychmiast zwróciła się do mnie: — Ile zapłaciłeś?
— Wystarczająco.
— Mówię poważnie. Chcę wiedzieć, ile wydałeś.
— A ja poważnie mówię, że ci nie powiem. — Zacząłem zbierać nowe ubrania Theo. — Bo będziesz próbowała mi oddać, ja odmówię, zaczniemy się kłócić, a wolałbym spożytkować tę energię na inne rzeczy.
Jej policzki spłonęły rumieńcem. — Na jakie inne rzeczy?
— Użyj wyobraźni






