Narracja trzecioosobowa
Vivienne uśmiechnęła się, nic nie mówiąc.
Naprzeciwko niej młoda wilczyca zamilkła.
Vivienne jej nie pospieszała. Rozumiała instynkty wilków urodzonych w poślednich rodach Watahy – to wahanie, respekt, cichy głód. A nagroda, którą oferowała, z nawiązką wystarczyła, by wpłynąć na każdego zwykłego wilka.
Wilczyca ze skromnego rodu zawsze nosiła w sobie marzenia o wiele cięższ






