Z perspektywy trzeciej osoby
Dowody były niepodważalne – obnażone w chłodnym świetle Głównej Sali.
Vivienne, która zawsze prześlizgiwała się przez konflikty niczym złotousta lisica, ostatecznie nie miała już dokąd uciec.
Po raz pierwszy w życiu zapędzono ją w róg.
Wilki z watahy Srebrnego Grzbietu wymieniali ze sobą zmieszane spojrzenia. Tak, mieli podejrzenia... lecz wciąż w nią wierzyli, wciąż j






