Punkt widzenia Sterlinga
Atmosfera na piętrze dla zarządu w Wieży Bloodstone stała się sztywna – na tyle gęsta, że nawet wilkom niższej rangi ciężko było oddychać.
Zespół wyższego szczebla stał w moim gabinecie jak wmurowany, nie śmiąc nawet drgnąć.
Jakiś idiota dostarczył mi na biurko wadliwą propozycję, a w chwili gdy ją rozłożyłem, błędy wyskoczyły ze strony niczym zgnilizna.
Zmiażdżyłem ich be






