Z perspektywy Ofelii
Wciąż kucałam na szpitalnej podłodze, trzymając Sterlinga za rękę i udając upór, kiedy zauważyłam, jak zmienia się wyraz jego twarzy. Zdezorientowana, podążyłam za jego spojrzeniem, pozwalając, by pokierował mną instynkt, a moje uszy drgnęły lekko pod wpływem napięcia wiszącego w powietrzu.
Obecność Sterlinga zawsze sprawiała, że świat stawał się ostrzejszy, a zapachy wokół na






