Z perspektywy trzeciej osoby
Młodsze wilki szeptem wymieniały uwagi.
"Ofelia znów się nad kimś znęcała."
W swojej ignorancji wierzyli, że Ofelia po raz kolejny z premedytacją wykorzystała swoją pozycję.
Z powodu tego fałszywego współczucia nikt już nie śmiał rozkazywać Zenobii.
Wreszcie Zenobia odnalazła chwilę skradzionego spokoju – dopóki, niedługo po odejściu Ofelii, nie odkryła wciąż ciepłego






