Punkt widzenia Ophelii
Cassandra obserwowała mnie z rodzajem satysfakcji, na jaką mógł zdobyć się tylko wilk Mroźnego Kła – ostrą, wnikliwą i odrobinę zbyt arogancką.
"Nie spodziewałam się, że wielki dziedzic Krwawego Kamienia będzie się tak zachowywał, gdy zostanie z tobą sam na sam". Kąciki jej ust drgnęły. "Jest w zasadzie jak przerośnięty, nadskakujący wilczarz".
Prychnęłam. "Trudno się nie zg






