W rezydencji watahy Obsydian napięcie sięgnęło zenitu.
Oczy Tristana Ashbourne'a płonęły czerwienią, a jego klatka piersiowa unosiła się z wściekłości, gdy piorunował wzrokiem Alfę Percivala. Każde słowo, które wypowiadał, drżało od gniewu. – Pozwoliłeś, by Rowan nosiła brzemię fałszywych oskarżeń. Pozwoliłeś jej gnić w więzieniu dla wyrzutków za coś, czego nie zrobiła. Była torturowana. Zgruchota






