Z perspektywy trzecioosobowej
Atmosfera w jadalni spadła poniżej zera.
Ruchy wszystkich zamarły, jakby zostali zawieszeni w połowie oddechu.
Brwi Alfy Percivala ściągnęły się, ale nie powiedział nic.
Genevieve poruszyła się niespokojnie na krześle, ewidentnie zbita z tropu.
Tristan jednak z ostrym brzękiem rzucił sztućce, sprawiając, że pobliska służąca wzdrygnęła się ze strachu.
"Co to ma znaczyć






