Punkt widzenia Rowan
Spojrzałam na niego, a w moim wzroku nie było cienia emocji – tylko nieruchoma, martwa pustka. Martwe jezioro we mnie.
Po chwili powoli opuściłam nogę i odwróciłam się w jego stronę. Mój głos zabrzmiał chrapliwie, jakby zdrapano go papierem ściernym.
"Skoro nie chcesz wtrącać się w mój los, to dlaczego tu jesteś i mnie powstrzymujesz?"
Mężczyzna zaciągnął się papierosem i powo






