Punkt widzenia Rowan
Po tygodniach treningów z Julianem czułam zmianę w swoim ciele – silniejsze mięśnie, szybszy refleks i budzącą się moc mojej wilczycy, Nyry, pulsującą tuż pod powierzchnią skóry.
Nie byłam już tą samą dziewczyną, która wpadła do posiadłości Ravenscroftów z pustymi oczami i zakutą w kajdany nadzieją. Nie. Teraz, gdy patrzyłam w lustro, widziałam kogoś, kto odzyskuje swoją siłę






