Punkt widzenia trzeciej osoby
Prawdę mówiąc, Rowan była olśniewająca – wręcz zapierała dech w piersiach. Ale lata nadużyć i zaniedbań wyryły głębokie cienie w jej duszy. Niezależnie od tego, jak ostrożnie się uśmiechała ani jak nieruchomo stała, zwątpienie w siebie zawsze znajdowało drogę, by przesączyć się przez jej pory, jak utrzymujący się zapach strachu, którego nie mogła ukryć żadna przemiana






