Punkt widzenia Tristana Ashbourne'a
Patrzyłem, jak czarny SUV znika w nocy, a jego czerwone światła tylne przecinają ciemność niczym rana, która nigdy się nie zagoi. Nie mogłem się ruszyć. Kolana ugięły się pode mną i upadłem na zimny bruk, chwytając płytko powietrze.
Rowan odeszła.
I tym razem... to było ostateczne.
Nawet się nie obejrzała.
Spędziłem lata, przekonując samego siebie, że krew ma zn






