ELOWEN.
Nagle mnie puścił, a jego pałające czerwienią oczy wróciły do normy. Wpatrywał się we mnie z taką intensywnością, że czułam, jak pod wpływem tego spojrzenia palą mnie policzki. Byłam przerażona, nie wiedząc, co wydarzy się za chwilę.
Odwrócił się ode mnie i zrzucił teczki z biurka, po czym przesunął dłonią po głowie i twarzy, głośno wydychając powietrze. Wyraźnie próbował uspokoić swoje sz






