Punkt widzenia Astraei
Wilki Kaetha i Torina natychmiast się zatrzymały, a ich wzrok spoczął na samochodzie za nami. Wyglądały na niemal sparaliżowane. Cofnęły się o krok.
Kserkses musiał wyczuć to wahanie. Odsunął nóż od mojej szyi, odwrócił się i uciekł, krzycząc: „Wilki, wilki!”.
— Kurwa! — mruknął Arden.
Opadłam na kolana, mój umysł był zbyt otępiały, by zrobić cokolwiek innego.
— Szybko, szyb






