Z perspektywy Blythe
– Nigdzie nie jedziesz! – Torin wpadł w furię, kiedy pakowałam swoje ubrania. Nie mogłam się powstrzymać od uśmiechu, ponieważ wiedziałam, że panikował na myśl, że będę daleko od niego. Jego wilk wył w jego wnętrzu i mogłam to wyczuć. Jego wilk próbowałby się ujawnić za każdym razem, gdy jego panika wymykała się spod kontroli.
Złożyłam sukienkę i włożyłam ją do walizki, po czy






