POV Katariny
Czekałam z niepokojem, aż Alistair do mnie przyjdzie. Kiedy się pojawił, myślałam, że trochę porozmawiamy, a potem zabiorę go do łóżka, ale mój mate był zdesperowany. Po prostu podniósł mnie jak jaskiniowiec, zdjął ze mnie ubrania, potem z siebie i zrobił to, co obiecał.
Po ssaniu moich piersi, zostawił ścieżkę pocałunków aż do pępka. Gdy dotarł do mojego krocza, rozchylił moje wargi






