— Tsk! — Vincent nic nie dodał. Jego myśli wciąż krążyły wokół Rachel. W końcu, po krótkim wahaniu, wyciągnął telefon, by wysłać wiadomość.
„Ty mały bachorze! Jesteś moja! Jak długo zamierzasz się przede mną chować? Nie mów mi, że nagle zrobiłaś się nieśmiała”.
Odłożył telefon z frustracją. Jego irytacja narastała od dawna, bo wszystkie poprzednie SMS-y pozostawały bez odpowiedzi, jakby wysyłał je






