Z perspektywy Avery
– Przeprosić? – mój głos uniósł się na końcu pytania. Nie mogłam na to nic poradzić. Sama myśl o przepraszaniu Dierdri była obelżywa. Zwłaszcza gdy wiedziałam, kim tak naprawdę była.
Gideon obserwował mnie znad palców ułożonych w piramidkę. Jego kalkulujące spojrzenie chłonęło moją reakcję. W tym wzroku nie było cienia litości.
Mimo to, musiałam spróbować. Kiedyś wydawało się






