Z perspektywy Gideona
Kiedy Avery zamknęła drzwi i opuściła mój pokój, Dierdra odwróciła ku mnie swoją piękną twarz z uśmiechem. – No proszę, zrobione. Krzyżyk jej na drogę.
Nie odpowiedziałem nic. Nie potrafiłem.
Obraz Avery na kolanach, przysięgającej mi, że mówi prawdę, został wypalony pod moimi powiekami. Widziałem ją tam, gdy tylko zamykałem oczy.
Czułem się wytrącony z równowagi, ale to nie






