Perspektywa Avery
W szklarni było ciepło i cicho, miałam tam wszystko, czego potrzebowałam do efektywnej pracy, a jednak tego ranka za nic na świecie nie potrafiłam się skoncentrować. Co chwilę traciłam wątek, myliłam się v obliczeniach, a jedną z roślin podlałam tak obficie, że o mało jej nie uśmierciłam, podczas gdy moje myśli ulatywały ku odległym horyzontom.
Za każdym razem, gdy błądziłam myśl






