– Hę! – Edwin prychnął bez cienia skruchy. – Naprawdę myślisz, że to możliwe?
– Brak takiej możliwości to najlepsze wyjście! – odparła szybko.
Jej spojrzenie było jasne, jakby jego słowa zdjęły jej z barków ogromny ciężar.
Edwin był zaskoczony.
Sharon spojrzała na Edwina bez wyrazu i zmieniła temat. – Sugerujesz, że zabierzesz Irene z powrotem? Próbujesz ją zniszczyć?
– Nie przesadzaj! – odparł st






