– Edwin, obudź się. Obudź się.
Edwin sennie otworzył oczy, czując dłoń lekko klepiącą go po twarzy.
Wyciągnął rękę i chwycił tę dłoń.
Pulsujący ból głowy wywołany przez alkohol sprawiał, że nie był w stanie skupić wzroku na nikim.
Gdy trzymał tę dłoń, jego myśli wciąż krążyły wokół pewnych spraw.
Spróbował usiąść, ale zabrakło mu sił i opadł z powrotem.
Ten upadek pociągnął osobę nad nim prosto w






