W ułamku sekundy Sharon instynktownie odwróciła głowę, dzięki czemu zdołała uniknąć głównego impetu uderzenia.
Jednak paznokcie napastniczki wciąż zadrapały jej policzek, pozostawiając piekące uczucie.
Sharon skupiła wzrok i rozpoznała w napastniczce Tinę.
– Tina, co w ciebie wstąpiło! – wykrzyknęła ze złością.
Oczy Tiny wyszły z orbit z wściekłości. – Co we mnie wstąpiło? Dlaczego nie zapytasz sa






