Lilah
Nic nie mówię Callie. Nie mogłam jej wyjawić, że Linc moim zdaniem sfałszował te wyniki. To na pewno dlatego spoglądał na mnie w ten określony sposób. Powinnam tryskać z radości. Przecież Colt przyjął to za dobrą monetę. Ale co, jeśli to było jedno, kolejne wielkie kłamstwo?
– Cieszysz się, co? – zadaje pytanie, gdy wpycha mi do rąk szklankę lemoniady.
– Że to nie on jest biologicznym ojcem?






