Linc
Gdy spróbowałem się przeciągnąć, zorientowałem się, że coś jest we mnie wczepione. Chwilę zajęło mi przypomnienie sobie, że spałem w jednym łóżku z Daphne. Jej ciało drżało przy moim. Oplotła ramionami moją talię, a twarz wtuliła w mój bok. Zgodziłem się tu spać, by poczuła się lepiej, a nie po to, żeby się mnie kurczowo trzymała. Chociaż wcale mi to nie przeszkadzało.
"Daphne, co ty robisz?






