Lilah
Słyszałam ich stąd z zewnątrz. Nie chciałam się wtrącać, ale wiedziałam, że muszę. Któryś z nich z pewnością wyjdzie z tego gorzej, a coś mi podpowiadało, że nie będzie to bynajmniej Aiden.
Stojąc za drzwiami kuchni, słyszę, jak Aiden wspomina o byciu bestią. Popycham drzwi, a jego szare oczy napotykają moje. Po jego twarzy i klatce piersiowej rozmazana była krew. Jego pierś w szybkim tempie






