Aiden
„O czym on mówi?” – wpółszepczę do Ivy.
Tata już wracał w stronę Knoxa. Jego kroki z hukiem uderzały o ziemię. A może to otaczająca go cisza sprawiała, że brzmiały głośniej niż zazwyczaj. Ivy wzrusza ramionami. Jej niebieskie oczy zdradzają, że wiedziała równie mało co ja.
„Co ty, kurwa, powiedziałeś?!” – warczy mój ojciec, a pozostali cofają się o krok, robiąc wokół nich więcej miejsca.






