Alfa Colt
„Pozwoliłeś mu iść SAMEMU?” – wrzeszczy Lilah, rzucając we mnie szklanką z wodą. Rozbija się o ścianę za mną, rozpryskując się na drobne kawałki.
„To nie o Aidena musisz się martwić.” Spoglądam w górę schodów, skąd dobiegały krzyki i płacz. „Chodzi o Linca, prawda?”
Gniew znika z twarzy Lilah. Dziewczyna wzdycha, osuwając się na stopień.
„Ona wie, że dzieje się coś złego, coś gorszeg






