Kolejne kilka dni przemknęło niczym wiatr i Genevieve chciałaby móc określić je mianem pozbawionych wydarzeń, lecz wiedziała, że było zgoła inaczej. Jak bardzo nienawidziłaby tego przyznać, Genevieve i Cassius wypracowali swego rodzaju układ. Spędzali noce razem w sali tronowej, a Genevieve wmawiała sobie, że robi to tylko po to, by mieć oko na wilka Cassiusa, ale z czasem stało się to czymś więce






