LUCAN.
Nie mogłem zetrzeć uśmiechu z twarzy przez cały czas, gdy parkowałem jej samochód na wyznaczonym miejscu. Ten poranek był po prostu idealny, a to, że Patrea nie wahała się okazać entuzjazmu z mojej obecności w jej życiu, stanowiło wisienkę na torcie.
I choć bardzo chciałem odwiedzić ją w bibliotece natychmiast po tym, jak ją podrzuciłem, potrzebowałem trochę czasu, by doglądnąć również mo






