ALTHEA.
„Mama cię nie zabrała? Pozwoliła ci zostać?” – zapytałam, oszołomiona tym, że do mnie wróciła i szczęśliwa, że znów spotkała mamę.
Patrea skinęła głową, po czym znów mnie przytuliła. „Lucan mnie naznaczył. Zdecydowałam się przyjąć ten znak, Altheo. Mam nadzieję, że nigdy mnie nie osądzisz...”
„Nie. Nigdy, mamo” – przerwałam jej, wysuwając się z jej objęć. „Jeśli Lucan sprawia, że jesteś sz






