BLADE.
Althea ciągle chodziła tam i z powrotem. Na początku mi to nie przeszkadzało, ale zaczynało mnie irytować to, jak kręciła się przede mną, a moje oczy nie mogły przestać za nią podążać. Gdyby to zależało od mnie, przyciągnąłbym ją na kolana i przywiązał do siebie.
„Możesz przestać to robić?” – zapytałem cichym głosem, starając się nie pokazać, jak bardzo jej krążenie już mnie drażni.
„Czekan






