PATREA.
Złapałam powietrze, gdy moje gardło wciąż płonęło, ale nie sprawiało to bólu. W rzeczywistości ciepło w przełyku było kojące.
Przesunęłam dłonią po szyi, cicho jęcząc, tylko po to, by zdać sobie sprawę, że całe moje ciało płonie. Drgnęłam i usiadłam. Unosiłam się w powietrzu, podczas gdy bitwa poniżej trwała w najlepsze.
Chwilę zajęło mi zarejestrowanie, gdzie jestem i co się dzieje.
Wcześ






