— Nie poświęciła się? — zapytał z poczuciem winy fałszywy Zachary.
— Nic nie zrobiła i to wzbudziło moje podejrzenia — powiedziała osoba po drugiej stronie linii. — Dzwonię, by cię poinformować, że Charlotte powinna już podejrzewać twoją tożsamość. Nie możemy dłużej czekać. Nasz plan musi zostać zrealizowany wcześniej.
— Świetnie! — Fałszywy Zachary był zadowolony. — Zrealizujmy plan jak najszybci






