Lupine była oszołomiona, gdy furgonetka śmignęła obok niej, niemal staczając się z urwiska.
— Kto to był? To było naprawdę niebezpieczne — skomentowała Jade, która była w samochodzie.
— Nie wierzę, że zachowują się tak lekkomyślnie! — dodała ze złością Emma.
— Kierowca musi być młody i krewki. — Choć Lupine była zdenerwowana, nie rozpamiętywała tej sprawy. — Może jest nowy.
— Wygląda jak ten samoc






