Zachary odmówił spojrzenia na nią. Przeniósł swój zimny, obojętny wzrok tuż nad jej głową. – Co próbujesz powiedzieć?
– Chciałam tylko powiedzieć, że zawsze będę pamiętać dobroć, którą mi okazałeś. Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebował mojej pomocy, po prostu zadzwoń, a ja to zrobię. Proszę, weź mój numer. To +186...
Sotiria starała się jak mogła, by powoli podyktować swój numer telefonu.
Jednak






