VAE
– Sprawdzam – powiedział facet w bejsbolówce.
Wydęłam wargi, spoglądając na swoją stronę stołu, gdzie on już zagarniał resztę moich żetonów, jakby należały mu się z prawa pierworództwa.
– Zabraliście mi wszystkie pieniądze – jęknęłam, próbując brzmieć tragicznie, co wypadło gdzieś pomiędzy byciem na rauszu a byciem uroczą. Moje rzęsy same z siebie zatrzepotały w lekkiej panice.
– Sorki, mała.






