Była ubrana na biało. Suknia była tak długa, że skrywała jej stopy, sprawiając, że wyglądała, jakby płynęła, a nie szła. Żółte szpilki wyglądały spod rąbka, pasując do jaskrawego blasku jej torebki MK.
Wyglądała pięknie. Boże, ona zawsze wyglądała pięknie. Elegancka, dopracowana, nietykalna. Rodzaj piękna, który szydzi z ciebie za samą odwagę oddychania w jej obecności.
Jej obcasy stukały rytmiczn






