Jej szczęka lekko opadła; między nami zawisło niedopowiedzenie.
— Jeśli się wycofasz, to znaczy, że przyznajesz, iż wiesz, że dam radę.
Jej usta poruszyły się bezdźwięcznie, jakby słowa były zbyt nieśmiałe. Nawet nie wiedziała, jak radzić sobie w takich rozmowach.
— Dobrze — szepnęła w końcu pod nosem.
To było lekkomyślne. Zbyt długo nie czytałem dla przyjemności. Nawet nie wiedziałem, jak wplątał






