VAE
— No i jak tam Dorian dzisiaj?
To niesamowite, jak to pytanie wywołało uśmiech na moich ustach, zanim zdążyłam go powstrzymać.
— Był... w porządku. — Bawiłam się skórzaną bransoletką na nadgarstku.
— Rozumiem. Czy to ktoś, kogo uważałabyś już za przyjaciela?
Mój wzrok powędrował za jej ramię, w stronę jasnego kwadratu światła wpadającego przez okno. — Ja... nie sądzę. Widujemy się od czterech






