Gdy tylko weszliśmy na chodnik, utwierdziłam się w przekonaniu, że Dorian to problem dla każdej kobiety. Nie miałam pojęcia, że publiczne chodzenie z nim będzie aż tak szalone. Większość kobiet gapiła się na niego, niektóre szukały porozumiewawczych spojrzeń i chichotały jak licealistki. Kilka rzuciło mi nawet takie spojrzenie, jakie ludzie rzucają na aukcjach, gdy ktoś inny podbija ostatnią stawk






