Wróciłam do stolika po tym, jak Rosalind przekonała mnie, że przygotuje wspaniały półmisek i przyniesie go nam do stolika.
— Wszystko w porządku? Długo cię nie było — powiedział Dorian. Choć wyglądało na to, że pyta z czystej ciekawości, a nie dlatego, że poczuł się urażony.
— Moje... ciotki są właścicielkami tego miejsca. Więc po prostu z nimi rozmawiałam.
Skinął lekko głową.
Niedługo potem nadci






