VAE
Obudziłam się, widząc parę zimnych, szarych oczu, które już na mnie czekały. Były tak blisko, że przesłaniały mi cały widok.
Dorian leżał bez koszulki na boku obok mnie, z jedną ręką podłożoną pod głowę, a drugą bezwiednie kreśląc niewidzialne kształty na poduszce. Wyglądał, jakby obserwował mnie wystarczająco długo, by zapamiętać dokładną sekundę, w której moje rzęsy drgnęły przy przebudzeniu






