Jego wytatuowana dłoń przesunęła się po moim policzku i zacisnęła na włosach.
— Nihilus, proszę... Błagam.
Moje prośby zostały jednak zignorowane, gdy centymetr po centymetrze zbliżał moją twarz do tafli wody. Byłam tak blisko, że czułam mroźny oddech na skórze.
Wydobyłam z siebie dźwięk, który nie był ani słowem, ani krzykiem. To był czysty, sięgający dna duszy terror.
Kurwa.
— Czy wiedziałaś, Va






